Na różnych tablicach często widuję prośby o restauracje przyjazne dzieciom. Mam też wrażenie, że istnieją bardzo różne standardy, jeśli chodzi o to, co jest przyjazne dziecku.

Niektóre plakaty (często te, które są bezdzietne, ale nie wszystkie) wydają się utożsamiać przyjazne dzieciom z restauracjami „rodzinnymi”, jak w miejscach, w których twój wrzeszczący bachor będzie jednym z wielu. Jedyny przypadek, w którym rozważę jeden z nich, to sytuacja, w której jesteśmy z naszą siostrzenicą i siostrzeńcem, których rodzice mają dziwne pomysły na temat kontroli rodzicielskiej w restauracjach.

Inni wydają się utożsamiać przyjazne dzieciom z miejscami, które zapewniają kredki, kolorowe menu i posiłki dla dzieci. Mogą to być restauracje rodzinne, ale nie muszą. Widziałem, jak niektóre bardzo dorosłe miejsca całkowicie przesadzają, aby bawić dzieci, włącznie z dostarczaniem dzieciom zabawek do wypożyczenia podczas posiłku. Z tego powodu nasz dzieciak lubi tutejszy pub.

Są też miejsca, które poza podstawkami podwyższającymi i krzesełkami nie mają specjalnych udogodnień dla dzieci, ale są wrażliwe na specjalne potrzeby rodzin z małymi dziećmi. Może nie być kredek, ale personel będzie wiedział, że może zaproponować dziecku przystawkę, gdy nadejdą przystawki. Dzieci są mile widziane i prawdopodobnie jadają tam inne grzeczne dzieci. Może nawet istnieć wybór dla dzieci, który naśladuje taryfę dla dorosłych, zmodyfikowaną tylko pod kątem wrażliwości dziecka – mniej skomplikowanych sosów i tym podobnych. Lub może to być coś w rodzaju dim sum, gdzie szybkość przybycia jedzenia i parada wozów fascynują młodzieńca.

Zwykle jemy w miejscach, które należą do trzeciej kategorii. Zdecydowanie uważam je za przyjazne dzieciom. Kelnerzy unoszą się nad naszym dzieckiem i ciągle otrzymujemy komentarze na temat tego, jak duża się robi. Jesteśmy profesjonalistami w przeglądaniu menu i znajdowaniu pozycji odpowiednich dla 5-latka, który spróbuje prawie wszystkiego, ale nie lubi lepkich sosów i kilku konkretnych przypraw. Nawet najbardziej zapalające potrawy mają mniej intensywne potrawy. Wie, jak pozostać na swoim miejscu i będzie narzekać, jeśli inne dzieci będą źle się zachowywać.

Ale niechętnie nazywam tę trzecią kategorię przyjazną dzieciom, kiedy ludzie proszą o restauracje przyjazne dzieciom. Podejrzewam, że nie tego szukali. Czy po prostu stwierdzam, że takie miejsce „wita dobrze wychowane dzieci i ma jedzenie odpowiednie dla żądnego przygód młodego podniebienia”?